Zaginiona Tożsamość

Usłyszane historie, wyśpiewane pieśni, wypowiedziane słowa, które utkwiły w pamięci osadników.
Sevran
Posty: 2
Rejestracja: pn 26 mar 2018, 19:04

Zaginiona Tożsamość

Post autor: Sevran » pn 26 mar 2018, 21:57

Jeśli temat nadaje się na inny dział to proszę o przeniesienie :)

Na początek Witam Wszystkich. Planuje pograć na waszym serwerze. Czy to się uda? Wyjdzie w praniu. Tak więc lecimy.

PRZEBUDZENIE.

Był piękny słoneczny dzień, natura żyła i dawała o sobie znać. Wśród krzaków swobodnie skakały zające, wśród drzew słychać było piękny śpiew ptaków. Wiatr delikatnie muskał wszystko na swej drodze dając poczucie rześkości. Piękny dzień na zbiory albo aby wybrać się na ryby. Nawet zwykły spacer po lesie w takie dni sprawia przyjemność. Prawie każdy na tym świecie był szczęśliwy wraz z zapomnieniem nocy i przebudzeniem o poranku w taki dzień. Prawie każdy... Ogromny ból przeszył jego ciało, jego głowa zdawała się zaraz eksplodować. Pierwsze otwarcie oczu i oślepiający blask słońca kilkukrotnie spotęgował ból jego głowy. Leżał na plecach, pod nim mokry piach. Przed nim bezkresna woda, za nim las. Ręką zakrył oczy przed słońcem i z trudem i bólem wstał. Nogi mu się same uginały, minęło kilka minut nim udało mu się w pełni wyprostować. Był to średniego wzrostu mężczyzna, postawny i dobrze zbudowany, ubrany był tylko w podarte spodnie, na oko miał 25-30 lat. Widać jednak było, że życie go nie oszczędzało. Całe jego ciało było ozdobione wieloma bliznami, było również widać świeże rany i stłuczenia. Światło go wciąż oślepiało, bez zastanowienia ruszył w stronę lasu wciąż zakrywając oczy przed słońcem. Między drzewami było lepiej mógł się rozejrzeć wkoło jednak nic nie poznawał.

-Gdzie ja jestem? - zapytał sam siebie. Jednak odpowiedzi nie znał. To nie było jedyne pytanie jakie kotłowało się w jego głowie. Mężczyzna nic nie pamiętał, zdawało się jakby dopiero co się urodził, a wcześniej nie istniał. Nie znał nawet własnego imienia...obolały, głodny i zdezorientowany ruszył przed siebie.

POCZĄTEK PRZYGODY
Po wielu godzinach ciężkiej wędrówki mężczyzna natrafił na innych ludzi. To była jakaś osada, a w zasadzie miała się nią stać w przyszłości. Mieszkańcy w pocie czoła zbierali co dała im matka ziemia i przetwarzali to na swoje domostwa. W osadzie panował zgiełk, mężczyzna wszedł na sam środek i z wyczerpania padł nieprzytomny na bruk. Po kilkunastu minutach ocknął się w tym samym miejscu gdzie się przewrócił. Ludzie wciąż biegali w koło zajęci swoimi sprawami. Mężczyzna chodził po osadzie i pytał co to za miejsce i jak tu trafił jednak nikt nie zwrócił na niego uwagi jakby był kompletnie niewidzialny. Nie pozostało mu nic innego jak ruszyć dalej w drogę. Może to wszystko to były halucynację z głodu i wyczerpania, może wcale nie spotkał innych ludzi. Ból głowy był nie do zniesienia jednak nie miał wyboru i wciąć szedł przed siebie. Nastała noc i mrok zakrył cały świat. Mężczyzna był zbyt słaby by coś upolować więc głód go nie opuszczał. Udało mu się za to rozpalić ogień. Zasnął w lesie przy niewielkim ogniku.

Następny poranek nie był lepszy od poprzedniego. Mężczyzna słabł z każdą kolejną godziną jednak dalej szedł przed siebie. Czy to możliwe? Kolejna osada? Wkroczył do niej chwiejnym krokiem by po chwili ponownie paść na kolana. Jednak cud! Ktoś go dostrzegł! Czyli to nie są halucynacje...chyba. W koło niego zebrało się kilku jegomości. Byli uzbrojeni, a niektórzy dobyli swej broni. Jeden z nich przemówił. I kazał się przedstawić. Jednak jak można się przedstawić nie znając swego imienia? Ledwo żywy mówił tylko w kółko jakby się zaciął:

-Nic nie pamiętam, Gdzie jestem? Jak tu trafiłem?

Zbiorowisko tak szybko jak się pojawiło tak samo szybko się rozbiegło do swoich zajęć i został tylko jeden.

-Możesz zostać w naszej wiosce i odpocząć - Oznajmił nim sam też udał się do swoich zajęć. Nawet uraczył obcego smażonym dorszem. Mężczyzna rzucił się na jedzenie jakby to był jego pierwszy posiłek w życiu. Jednak coś było nie tak. Nie mógł tu zostać. Kiedy już nikt nie zwracał na niego uwagi ulotnił się z wioski niezauważony i ruszył dalej w nieznane. Kolejny dzień za nim, a on wciąż nic nie wie. Kolejnego dnia znów oznaka życia. Trafił na samotną kobietę pracującą przy swoim domostwie. Podszedł bliżej by zadać te same pytania co zawsze. Kobieta jednak nie była zadowolona. Mimo iż mężczyzna był ranny, nieuzbrojony i ledwo stał na nogach nie stwarzając zagrożenia dla nikogo to kobieta natychmiast dobyła broni i kazała mu wynosić się stąd pod groźbą śmierci. Mówiła też coś, że goście nie są tu mile widziani, a dałbym sobie rękę uciąć, że przed posesją była tabliczka "Gospoda w budowie" cóż ciężko będzie jej pozyskać klientów. Mężczyzna zatem znów ruszył w drogę...

KOSZMARY 1

Minęło kilka dni. Rany powoli się goją i zapewne zostawią kolejne zdobienia na jego ciele do kolekcji, głód już nie doskwiera mężczyźnie tak bardzo, udało mu się upolować zwierzynę. Jednak do pełni sił jeszcze daleka droga. Całymi nocami nie może spać, męczą go koszmary. Jednak są tak chaotyczne, że nie da się z nich nic zrozumieć, jakieś niewyraźne obrazy przelatują w głowie tak szybko, że nie można dostrzec co na nich jest i te przeraźliwe niezidentyfikowane dźwięki, tak głośne że głowa niemal eksploduje. Po kilka razy każdej nocy mężczyzna budzi się gwałtownie zlany cały potem i zasapany jakby przebiegł cały świat wzdłuż i wszerz. Mężczyzna jest zagubiony i zmęczony jednak wie, że jeśli chce przeżyć nie może siedzieć bezczynnie pod drzewem. Wytworzył kilka podstawowych narzędzi i za ich pomocą swój pierwszy dom...a raczej szałas. No przynajmniej na głowę nie pada. Ponieważ jak dotąd w większości przypadków nie miał zbyt udanych spotkań z tubylcami, zazwyczaj był ignorowany lub przeganiany, to osiedlił się na uboczu, między bagnem, a wielkimi górami. Kto by chciał tu przyjść? Właśnie nikt i dlatego to dobre miejsce, a i rzeka blisko. Każdego dnia ma nadzieję, że coś sobie przypomni...

CIĄG DALSZY NASTĄPI
Ostatnio zmieniony sob 31 mar 2018, 21:27 przez Sevran, łącznie zmieniany 1 raz.

Sevran
Posty: 2
Rejestracja: pn 26 mar 2018, 19:04

Re: Zaginiona Tożsamość

Post autor: Sevran » sob 31 mar 2018, 21:26

Aktualizacja.

ODPOWIEDZ